poniedziałek, 30 czerwca 2014

Wakacje czas ZACZĄĆ!!

Ten post będzie miał bardziej formę pamiętnika :3 I oto w końcu wszyscy doczekali się wakacji!! A jakie plany? Przynajmniej moje, zaczynając nie będą to typowe dla mnie wakacje  niestety mam dużo rzeczy do załatwienia. Większość wolnego czasu spędzę w Polsce żegnając się z rodziną i znajomymi, zobaczymy się dopiero za rok lub dwa. Ale nei po to tutaj zostałam głównym powodem są moje papiery świadectwa wypisy ze szpitala itp. muszę szukać tłumacza który podejmie się tłumaczenia tego wszystkiego a jest tego dość dużo. Jest to duże wyzwanie ponieważ jadę do domu już 24 lipca, tak między nami wolałabym zostać do końca w Polsce, życie w Szwecji jest trochę nudne. Ludzie trochę inaczej podchodzą do życia itp. Większość polskich młodzieży po zakończeniu szkoły  chce się bawić szuka imprez by się wyszaleć, poznać nowych ludzi, typowy szwedzki nastolatek rozgląda się za pracą która jest naprawdę dość dobrze płatna, taki 'młodzik' czasami zarabia miesięczne więcej niż nie jeden ciężko harujący polak. I tak spędza całe wakacje pracując. Tylko teraz który styl życia bardziej nam się podoba z jednej strony możemy się wyszaleć i mieć dużo miłych wspomnień albo nie mieć prawie wcale wolnego czasu ale za to powoli wdrążamy się w system pracy itp zdobywamy doświadczenie i oczywiście posiadamy duże pieniądze ciężko wybrać.Dalej jednak ubolewam nad tym że tak niewiele czasu mi zostało biorąc pod uwagę że jest tak brzydka pogoda że nie można nigdzie wyjść bo od rana pada i tak już od 3 dni :/ Gonitwa po wyjeździe się nie kończy, mam z tatą dużo pracy, przeprowadzamy się do nowego mieszkania a wiadomo ile czasu i wysiłku zajmuje to wszystko.
to nasza ukochana Vislanda.
Po tym wszystkim zaczynam nowy rozdział w życiu, idę do nowej szkoły =^.^=  z jednej strony jestem trochę nieśmiałą osobą ma to jednak swoje dobre strony zawsze fajnie jest poznawać nowych ludzi itp. Oczywiście muszę jeszcze rozglądać się za rzeczami do szkoły, jeśli chodzi o kwestie szwedzkiego systemu nauczania jest on o wiele lepszy niż polski uczą rzeczy które naprawdę będą nam potrzebne, fajne jest tez to że nie musimy wydawać nic na książki, przysyłają nam je do domu w wielkiej paczce. Standardy szkolne też są o niebo lepsze najbardziej podoba mi się to że dostajemy szafki dzięki temu nie musimy nosić tak dużo rzeczy w plecaku. Wszystko pięknie tyle że wcześniej zaczynamy rok szkolny bo już 18 sierpnia mamy rozpoczęcie, ale jeśli podliczyć wszystko w skali roku wychodzi że mamy więcej wolnego czasu:P
szkoła obok mnie :P(standardowa)
Tak więc podsumowując cały ten bałagan, wakację niezbyt wspaniałe mam nadzieje że za to wy będziecie mieli lepsze  ^^ napiszcie mi w komentarzach jakie są wasze plany na wakacje.
ps. korzystając z okazji chciała bym zaprosić was do obserwowania tego bloga, oraz jeśli ci się podoba to w miarę możliwości poleć go swoim znajomym itp to niezbyt dużo a dla mnie znaczy naprawdę wiele, z góry dziękuję :)

czwartek, 26 czerwca 2014

Kuchenny kosmetyk

Może przedstawię o co mi dokładniej chodzi. Otóż w naszej kuchni możemy znaleźć składniki które nie tylko dobrze smakują lecz działają wspaniale np na skórę czy włosy. W dzisiejszym poście skupimy się na MODZIE jest to chyba jeden z moich ulubionych kuchennych kosmetyków, nie dosyć że jest pyszny to idealnie odbudowuje skórę i włosy ^^. Jest idealny w walce o piękną buzię, nałożony na skórę w formie maseczki nawilża ją, odbudowuje i co zaskakujące wyrównuje koloryt. posiada szereg zastosować w kosmetyce, na sklepowych półkach widnieją szampony z dodatkiem miodu oraz maseczki, lecz czy nie lepiej wykonać taką maseczkę samemu? Przynajmniej  wiemy co w niej jest i sami decydujemy co dodajemy itp. Wracając do jego właściwości, zabija bakterie zmniejsza obrzęk, rozjaśnia przebarwienia i co najważniejsze powoduje że skóra się szybciej goi!! Dlatego nadaje się do każdego typu cery  :) Więc jak taka maseczkę wykonać? To proste jak bułka z masłem, ja zawsze miodu używam jako bazy i najczęściej dodaje do niego sok z kiwi i okazjonalnie z cytryny. Poprzez taka maseczkę dostarczamy naszej skórze bombę antyoksydantów w efekcie skóra wolniej się starzeje jest rozświetlona i wygładzona. Myślę że śmiało można zaryzykować i robić sobie ją codziennie w koncu jest naturalna i nie uszkadza naszego płaszczu lipidowego. Ja niestety z natury jestem leniem i często zapominam lub  po prostu mi się nie chce:P Jak mam więcej czasu to lubię też nałożyć taka papkę na włosy lub wymieszać miód z jajkiem po takiej kuracji moje włosy dostaja zastrzyku energi dostaja blasku są bardziej sprężyste i odporniejsze na uszkodzenia mechaniczne. Warto sie przycisnąć i co jakis czas zafundować taki zabieg. Tak więc to już by było na tyle dziękuję za uwagę zapraszam do czytania i śledzenia mojego bloga, ponieważ będa sie na nim pojawiec podobne wpisy !!

wtorek, 24 czerwca 2014

Recenzja ukochanego kremiku

Tak więc przyszedł czas na pierwszego posta w którym zbombarduję was recenzją mojego ostatnio ulubionego kremu do twarzy bez którego nie mogłabym żyć po prostu haha :3
Otóż najpierw opiszę moją skórę, jestem posiadaczką cery mieszanej skłonnej do trądziku. Długo zmagałam się z tym problemem, chciałam żeby moja twarz wyglądała jakoś normalnie. Niestety często to kończyło się totalną klapą ponieważ kosmetyki przeznaczone do skóry trądzikowej często są nafaszerowane alkoholem itp. po tym moja twarzy wyglądała tylko gorzej była przesuszona a skutkiem tego na mojej buzi pojawiało się coraz więcej wyprysków i nic nie pomagało. Tak dbałam o twarz ponieważ nie wiedziałam jak mam z nią postępować, zdesperowana szukałam czegoś co mi pomoże w internecie aż w końcu natrafiłam na stronę internetową z azjatyckimi kosmetykami. Zaciekawiona wyszukiwałam informacji na temat Azji oraz jak Azjatki to robią że mają takie piękne twarze. Widząc to wszystko zaczęłam szukać podobnych produktów na naszych półkach sklepowych, niestety takie kosmetyki u nas nie występują a szkoda. Więc po długich namysłach postanowiłam zaryzykować i zamówiłam "Krem żel z firmy MIZON ma on wyciąg z  ślimaka".
                                                        tak przy okazji śliczne opakowanie :3
Krem cudo po prostu już po pierwszym użyciu zobaczyłam różnicę, cera była mniej zaczerwieniona a pryszcze szybciej się goiły. Jego konsystencja też jest niczego sobie, lekka szybko się wchłania nie siedzi na twarzy


Pod makijaż jest idealny wręcz. Można go stosować rano i wieczorem. Jednak ja nakładam grubszą warstwę na noc i na to jeszcze krem. Rano budzę się z wypoczętą buzią ^^.
Lubię ten krem jeszcze za wydajność wystarczy mała ilość produktu aby pokryć nim całą twarz.
Tak więc komu polecam? WSZYSTKIM tym bardziej że nie jest specjalnie drogi kosztuje około 40 zł a potrafi zdziałać cuda, nadaje się do każdego typu cery i do osób w różnym wieku:) 

Post trochę długi ale pisałam to co myślę, napiszcie mi w komentarzu co myślicie o azjatyckich kosmetykach 
pozdrawiam <3 

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Szybkie wprowadzenie

Tak więc na samym początku nasuwa się pytanie po co kolejny blog w internecie?
Założyłam go by dzielić się z wami moimi przemyśleniami oraz moim życiem. Może na samym początku opowiem kim jestem, na imię mam Paulina i mieszkam w Szwecji kraj bardzo ciekawy i inny niż ojczyzna. Życie tutaj jest inne ciekawsze i wygodniejsze nie oszukujmy się :P
Na blogu będą się pojawiać posty w których będę opowiadać o różnych ciekawostkach z mojego życia, pojawią się też sposoby pielęgnacji twarzy myślę że w tym temacie mam dużo do przekazania. Mam nadzieję że wspólnie będziemy mogli dyskutować na różne tematy bo przecież każdy ma własne zdanie i poglądy i warto się nimi dzielić. A co do samego bloga to chciałabym bardziej go rozwinąć może jeśli będzie więcej odwiedzających pojawią się filmiki w których postaram się więcej mówić ponieważ zawsze dużo mówię taka moja mała wada T.T.
Więc jeśli tu już jesteś to zapraszam do komentowania i śledzenia mojej działalności :)